Wybrane wypowiedzi pacjentów na temat innych osób (z ostatniego tygodnia):
- moja mama genialnie kolekcjonuje kwity z życia i wie, kiedy, co wyciągnąć
- jak matka nie odzywała się do ojca tygodniami to normalnie czułam, że żyję
- matka z dużą troską wyjaśniała mi jaka jestem niezdarna, słaba i wątła, więc sobie nie poradzę
- uwielbiałem, kiedy ojciec wracał do domu, od razu mogłem się zamknąć w pokoju
- nic złego mnie ze strony rodziców nie spotkało, ich po prostu nie było
- pogratulowałam im, że doprowadzili [koleżankę] do załamania
- zawsze chciałem być z rodziną, tylko oni tak życzliwie mnie odsuwali
- ojciec łaskawie dał mi spokój
Czy Ty też słyszysz tutaj coś innego niż zostało napisane?
Słyszysz komplement czy krytykę? Wspierające emocje czy może smutek i złość?
- Jak to jest, że czujemy jedno, myślimy coś innego, a z naszych ust pada jeszcze trzecia wersja? Kiedy dołożymy do tego to, co druga osoba usłyszy, co zrozumie, co zapamięta i wreszcie zmieni, to liczba możliwych rozwiązań w pojedynczej sytuacji przerasta możliwości operacyjne człowieka.
- Czyż nie byłoby łatwiej komunikować się z prawdą i miłością na froncie? Działać z troską o innych i w szczerości swojego serca?
Komunikacja jest taka prosta i taka trudna jednocześnie. Zobaczenie całej złożoności tego procesu, zrozumienie własnych ograniczeń i niemych założeń jest podstawową lekcją, którą każdy powinien opanować wchodząc w dorosłe życie. Zapraszam do grupy, która zmieniając język zmienia siebie, a wyrażając siebie zmienia otoczenie.
